MIODOWE KOSMETYKI

Kiedy byłam dzieckiem babcia i jej siostra wykorzystywały miód i zioła nie tylko jako dodatek do herbaty w zimie, ale również jako element pielęgnacji ciała. Dlatego goszcząc w Pasiece Barć tak zainteresowały mnie kosmetyki z wykorzystaniem miodu i propolisu. Odkryłam linię Szlachetny Polski Miód firmy Korona.  Filozofią firmy jest  przekonanie, że największym sojusznikiem piękna i urody jest sama natura. Dlatego produkty powstają na bazie ludowej tradycji i staropolskich receptur w nowoczesnej formule. Według zapewnień producenta miodowa seria kosmetyków działa odżywczo i energetyzująco na skórę, utrzymując jednocześnie optymalny stopień nawilżenia, elastyczności. Seria szlachetny Polski Miód oparta jest na miodzie lipowym i ekologicznych, naturalnych składnikach zamkniętych w estetycznych słoiczkach z metalową nakrętką.

Miodowy żel do mycia ciała w swoim składzie zawiera miód lipowy, wyciąg z palmy kokosowej i kukurydzy, a także betainę, której zadaniem jest oczyścić skórę z zanieczyszczeń nie naruszając jej naturalnej warstwy ochronnej. Kosmetyk rzeczywiście jest bardzo delikatny, pięknie pachnie miodem, zapach jednak nie jest przytłaczający. Cena 17zł/300ml.

Miodowy puder do kąpieli to świetny produkt kojarzący się z chwilą relaksu. Zapach miodu sprzyja odprężeniu i przeniesieniu się w pachnący wymiar korony starej kwitnącej lipy. Po kąpieli skóra jest miękka i delikatna i co ciekawe nie wysusza się podczas kąpieli. Miód lipowy ma tu też za zadanie poprawić napięcie skóry, a dodatek mleka natłuszcza, wygładza i uelastycznia. Myślę, że puder sprawdzi się też doskonale w zimowe wieczory, w otoczeniu  świec, pięknego zapachu i odczucia ciepła gdy wiatr i śnieżyce będą tańczyć na dworze.  Cena 16zł/400g.

Miodowy balsam do ciała stworzony został dla suchej i wrażliwej skóry. Zawarty w nim miód lipowy, zmiękcza i wygładza skórę,  odżywia i łagodzi podrażnienia. Ekstrakt z drzewa Tara na długo zwiększa stopień nawilżenia, ale też reguluje proces złuszczania naskórka. Dodatkowo olej migdałowy zwiększa elastyczność skóry. Balsam jest fajny, szybko się wchłania, nie pozostawia efektów w postaci lepiej czy tłustej skóry, jednak skóra po jego użyciu jest delikatna i nawilżona. Zapach jest miły i nienachalny.  Cena 22zł/150 ml.

Miodowy krem do twarzy 20+ ( nocno-dzienny) dzięki zawartości miodu lipowego łagodzi, odżywia i ochrania skórę, ale też optymalnie ja nawilża. Olej ze słodkich migdałów i hydromanil (botaniczny kompleks akumulujący w skórze cząsteczki wody) zapewnia natychmiastowe i długotrwałe nawilżenie.   Dodatek wosku pszczelego i witaminy F tworzą barierę ochronną przed niebezpiecznymi czynnikami zewnętrznymi, a dodatek allantoiny łagodzi podrażnienia.  Krem się sprawdza się również pod makijaż, dobrze się wchłania , skóra jest optymalnie nawilżona bez świecącej powłoczki. Piękny zapach miodu jest bardzo delikatnie wyczuwalny.  Cena 32zł/50ml

Miodowy krem do twarzy 40+ ( krem nocno-dzienny) bardziej skoncentrowany, ponieważ ma przeciwdziałać efektom starzenia się skóry i przywrócić jej jędrność i jedwabistość. Miód lipowy utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia i wzmocnienia elastyczności skóry. Połączone ekstrakty z nasion jojoby i korzenia Szczodraka krokoszowatego przywraca i utrzymuje jędrność skóry, a przed wszystkim delikatnie poprawia owal twarzy. Dodatki w postaci słodkich migdałów oraz olejku z awokado i masła shea wzmacniają działanie silnie nawilżające i rewitalizujące. Tym razem krem testowała moja mama. Pomimo tego że jest bardzo wymagającym konsumentem, ten kosmetyk przypadł jej do gustu. Piękny zapach połączony z dobrymi efektami jak optymalne nawilżenie, działanie przeciwzmarczkowe i miła w dotyku skóra to efekty które zadowoliły mamę, na tyle ze stosuje już trzeci słoiczek. Cena 34zł/50 ml.

Miodowy peeling cukrowy do ciała dzięki zastosowaniu kryształków cukru trzcinowego oczyszcza skórę i usuwa martwe komórki, by przygotować ją na działanie obecnych w kosmetyku składników aktywnych. Witaminy, kwasy organiczne i sole mineralne, które są składnikiem miodu lipowego działają odżywczo i energetyzująco. Olej z awokado wnika w głębsza warstwy skóry i silnie ją nawilża. Masło shea, olej migdałowy u winogronowy wzmacniają efekt nawilżenia, a witamina E zatrzymuje naturalność sprężystość ciała.  Piękny zapach, delikatne ale skuteczne działanie peelingujące i co bardzo zadziwiające, że po zabiegu nie ma konieczności stosowania dodatkowo balsamu do ciała.  Cena: 33zł/250ml.

Miodowe dotyk – masło do ciała oparte wyłącznie na maśle shea i naturalnych olejkach roślinnych: migdałowym, winogronowym, z awokado i oliwie z oliwek wygładza skórę i przywraca jej sprężystość. Dodatek miodu lipowego sprawia, że masło pielęgnuje skórę ciała i twarzy ale doskonale sprawdza się jako ochrona ust. Masło nie zawiera wody. Delikatnie pachnie, doskonale koi przesuszoną skórę łokci i kolan, których stan widocznie poprawia się już po kilku aplikacjach, Cena: 35zł/150ml.

W linii Szlachetny Polski Miód znajdują się również nektar do kąpieli i krem do rąk, których nie przetestowałam z powodu ich braku w sklepie.  Może następnym razem.

Co dla mnie bardzo ważne produkty te nie były testowane na zwierzętach i nie zwierają parabenów. Kosmetyki są dobrej jakości, zdrowe dla naszego ciała i wyprodukowane w Polsce.

Continue Reading

PSZCZELE CUDA

Dzięki zaproszeniu Pana Jacka i Pani Emilii do Pasieki BARĆ  w Kamiannej miałam przyjemność poznania zalet jakie płyną nie tylko ze spożywania miodów, ale też innych produktów wytwarzanych przez pszczoły. O większości z nich nie miałam nawet pojęcia. Nie koniecznie od razu trzeba sięgać po tabletkę, czasami warto zainteresować się naturalnymi, zdrowymi produktami, wykorzystywanymi jeszcze przez nasze babcie. Zachęcam do zbadania przez was tematu, albo wizycie w Pasiece Barć, a może odnajdziecie coś bardzo ważnego dla zdrowia i wyglądu.

Ale od początku. Kamianna to malutka wieś  położona niedaleko Nowego Sącza, w otoczeniu lasów, śpiewu ptaków, brzęczenia pszczół i czystej przyrody. Znajduje się tutaj prawdziwe zagłębie miodu. Można tu nie tylko zaczerpnąć wiedzy o pszczołach i miodach, ale też odpocząć w ciszy, a w zimie przyjechać na narty. Centrum tej niewielkiej wsi to maleńki drewniany kościółek i centrum dowodzenia Pasieki BARĆ, produkcja pasieczna, skansen uli i muzeum i oczywiście sklepik z cudami pszczelimi. Na parkingu przywitał nas sympatyczny kundelek Pimpuś, który zaprowadził nas na miejsce spotkania. Nasze zajęcia poprowadził Pan Jacek (właściciel), który posiadł już chyba całą wiedzę tajemną o pszczołach, opowiadać potrafi o swoich małych skarbach niesamowicie, jakby malował przed nami obraz. Najpierw krótkie opowiadanie o rodzinie pszczelej i królowej, która jak się okazuje monogamii nie uznaje. Każda z pszczół na określone miejsce w rodzinie pszczelej. Piękny, otwierany ul pokazuje warunki panujące w domku pszczelim bez zagrożenia bliższego spotkania ze zdenerwowanymi pszczołami, obawiającymi się intruzów. Później opowiadanie o produktach pszczelich. Na tym polu właściciele mają już bardzo duże sukcesy, m.in. za swoją pracę otrzymywali już nagrody w kraju i za granicą, ale też działalność dydaktyczna praktycznego pszczelarstwa, również zajęcia specjalistyczne dla studentów.
Miody są różne, mniszkowe, lipowe, akacjowe, wrzosowe, gryczane, spadziowe… degustujemy, pyszne. Mnie najbardziej przypadł do gustu ostry w smaku miód gryczany i wrzosowy, ale też łagodny, pięknie pachnący lipowy, będzie cudowny w zimowe wieczory do herbatki.  Czas na kolejny rarytas. Miody pitne, półtoraki, dwójniaki, trójniaki. Kultura spożywania tego trunku w Polsce sięga średniowiecza . Legenda głosi, że dopóki w Polsce pito miód dobrze się działo w kraju.  Bardzo słodki i mocny trunek, ma jednak wielu amatorów. W pasiece wytwarzane są również wspaniałe świece woskowe, które nie są dla nas trujące, a ich działanie odpręża i uspakaja. Produktów było wiele, jednak zaciekawił mnie pyłek kwiatowy, który ma tak niesamowite zalety dla naszego organizmu jak odtruwające, antyalergiczne, odżywcze, poprawiający wzrok i stan naszej skóry.

Na koniec jeszcze ognisko ze wspaniałymi współtowarzyszkami i pożegnanie.
Zaopatrzona w miody, świeczki, miodkowe słodycze i kosmetyki wróciłam do domu. Do pasieki na pewno jeszcze wrócę, nie tylko po nowy zapas miodu, ale też na spotkanie z przemiłymi właścicielami.

W sklepiku pasiecznym odkryłam miodowy zestaw do pielęgnacji twarzy i ciała, o którym więcej w następnym poście.

Continue Reading